Szafa, my sweet szafa

Już od jakiegoś czasu mieszkamy sobie w nowym domku. I tak się powoli, powolutku urządzamy. Zawsze chciałam mieć w sypialni dużą białą pojemną szafę, no i sobie taką znalazłam. A że ja lubię plądrować sklepy z używanymi, starymi meblami, a takich tutaj w UK ci pod dostatkiem, więc szukać długo nie musiałam ;). Szafa nie była biała, więc ją sobie pomalowałam i dziś pokażę ją Wam w nowej odsłonie.

Ale najpierw o farbach, które tak bardzo ubóstwiam już od jakiegoś czasu. To farby Annie Sloan Chalk Paint. Dają efekt matowego, kredowego wykończenia. Są one dosłownie do wszystkiego: do mebli, podłóg, ścian i materiałów. Można nawet pomalować sobie fotel albo kanapę, czego osobiście jeszcze nie spraktykowałam (może kiedyś…). Farby te są nietoksyczne, ich zapach nie przypomina zwykłych farb, można powiedzieć bezzapachowe oraz przyjazne kobietom w ciąży, więc drogie panie w ciąży jeżeli macie ochotę coś przemalować, gorąco polecam.

Szafę pokryłam dwa razy farbą, po czym położyłam dwie warstwy wosku, również Annie Sloan.

DSC_3151

A oto moja szafa przed i po. Jak Wam się podoba?

DSC_2957

DSC_3148DSC_3146DSC_3144DSC_3140DSC_3130

Reklamy

5 myśli w temacie “Szafa, my sweet szafa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s