DIY – rama do lustra oraz organizer ze słoików

DIY

DSC_4487ab

Dziś pokażę Wam jak łatwo i szybko zrobić (przerobić – co miało miejsce w moim przypadku) sobie oryginalne, rustykalne lustro oraz organizer ze słoików. Robota na mniej niż godzinkę, a jak cieszy oko.

Lubię mieć łatwy dostęp do rzeczy codziennego użytku i taki organizer idealnie wpisuje się w moje potrzeby. Już teraz mogę z wielką radością stwierdzić, że spełnia swoja rolę doskonale i myślę o dorobieniu jeszcze 3 słoiczków.

Potrzebnę będą:

  1. Słoiczki – ilość według potrzeb
  2. Opaski zaciskowe (ja swoje zakupiłam na ebay)
  3. Śrubki
  4. 4 deski

DSC_4476aDSC_4471aDSC_4479aDSC_4478a

Rączki męża jak zawsze w gotowości do realizacji moich pomysłów 😉

DSC_4483a

I oto efekt końcowy. Kolor ściany niezbyt mi współgra z tą ramą, więc już zaczynam myśleć o nowym kolorze.

DSC_4485a

Szafa, my sweet szafa

DIY

Już od jakiegoś czasu mieszkamy sobie w nowym domku. I tak się powoli, powolutku urządzamy. Zawsze chciałam mieć w sypialni dużą białą pojemną szafę, no i sobie taką znalazłam. A że ja lubię plądrować sklepy z używanymi, starymi meblami, a takich tutaj w UK ci pod dostatkiem, więc szukać długo nie musiałam ;). Szafa nie była biała, więc ją sobie pomalowałam i dziś pokażę ją Wam w nowej odsłonie.

Ale najpierw o farbach, które tak bardzo ubóstwiam już od jakiegoś czasu. To farby Annie Sloan Chalk Paint. Dają efekt matowego, kredowego wykończenia. Są one dosłownie do wszystkiego: do mebli, podłóg, ścian i materiałów. Można nawet pomalować sobie fotel albo kanapę, czego osobiście jeszcze nie spraktykowałam (może kiedyś…). Farby te są nietoksyczne, ich zapach nie przypomina zwykłych farb, można powiedzieć bezzapachowe oraz przyjazne kobietom w ciąży, więc drogie panie w ciąży jeżeli macie ochotę coś przemalować, gorąco polecam.

Szafę pokryłam dwa razy farbą, po czym położyłam dwie warstwy wosku, również Annie Sloan.

DSC_3151

A oto moja szafa przed i po. Jak Wam się podoba?

DSC_2957

DSC_3148DSC_3146DSC_3144DSC_3140DSC_3130

Jak zrobić aparat 3D?

DIY

Trójwymiarowe zdjęcia fascynowały mnie od dawna. Kilka lat temu, gdy kupiliśmy swoje pierwsze smartfony , postanowiłem spróbować zrobić zdjęcia dwoma aparatami na raz i jakoś je połączyć.

DSC_m2636

Szybko znalazłem w sieci program o nazwie StereoPhoto Maker, który automatycznie dopasowuje do siebie dwa obrazy. By sprawdzić efekt łączenia, dobrze jest zaopatrzyć  się w niebiesko-czerwone okulary i włączyć opcję anaglifu. Następnie zdjęcie należy przyciąć, gdyż zostało zrobione w wersji portretowej i zapisać w dowolnym formacie. Ja używam formatu MPO, który może być odtwarzany na telewizorze 3D.

stereo

Przy robieniu zdjęcia można oczywiście przyłożyć aparaty długim bokiem, ale istnieje ryzyko ich odchylenia względem siebie w różnych osiach. Dlatego najlepiej jest zaopatrzyć się w dwie tanie lub stare osłony i skleić je ze sobą. Kolejny problem to moment zrobienia zdjęcia. Gdy ustawienia obu aparatów są jednakowe (rozmiar zdjęcia musi być taki sam!), teoretycznie wystarczy tylko wcisnąć dwa przyciski na raz. Nie zawsze się jednak udaje. W Galaxy S2 aparat pozwalał na zrobienie zdjęcia nie w momencie wciśnięcia przycisku, ale w momencie jego puszczenia. Taka opcja jest najdokładniejsza.

DIY – zróbmy sobie biurko!

DIY

DSkl2322.jpg

-Michał, a może zrobimy sobie biurko? No wiesz, takie z desek.

-Jasne!

Uwielbiam swojego męża za takie odpowiedzi. Szkoda, że nie jest to jedna uniwersalna odpowiedź na każde zapytanie (he he), ale w kwestii DIY przeważnie tak brzmi. A to bardzo ważna dziedzina dla mnie.

Wsiąkłam w to jak bejca w drewno i już tak zostało. Kombinuję. Bo po co kupować zaraz nowe ze sklepu i wydawać całe mnóstwo pieniędzy, jak można przecież wystrugać sobie takie piękne biureczko z drewna za bezcen? Wygląda pięknie i cieszy oko, jak miło wypić przy nim poranną kawę, wieczorną herbatkę… Och jak cudownie! Zachwycam się i chyba nie przestanę.

DSC_2325

A poniżej zdjęcia z opisem wykonania:

Deski nabyliśmy w sklepie z używanymi materiałami budowlanymi. Jeśli macie taką możliwość to bardzo polecam, gdyż takie są dużo tańsze niż nowe. Jeśli zależy Wam na efekcie starego zużytego drewna, to wszystko robi sie prostsze, ponieważ z nowymi trzeba się bardziej postarać żeby wyglądały jak stare drewno. Jednakże stare trzeba trochę oszlifować.

DSC_2232

DSC_2230

Pomoc małych rączek, jak przy każdej pracy tego typu u nas jest nieunikniona ;), bez nich byśmy sobie po prostu nie poradzili. Jeśli macie takie do dyspozycji, naprawdę polecam, a praca wtedy stanie się… dłuuuuższa (hehe).

DSC_2245

DSC_2236

DSC_2240DSC_2239

DSC_2238DSC_2260

DSC_2248DSC_2255DSC_2256DSC_2262

DSC_2277

DSC_2284

Z jednej strony biurka przymocowane zostały nóżki także z odzysku, zaś z drugiej biurko opiera się o kozła, który został podarowany mężowi przez kolegę magazyniera. Nóżki oraz kozioł pomalowałam białą farbą do drewna. Blat biurka został pokryty dwa razy bejcą w kolorze rustykalnym. Uwielbiam ten kolor!

DSC_2287

DSC_2286

A oto efekt końcowy. Jesteśmy bardzo zachwyceni nowym miejscem do pracy. A czy Wam się podoba?

Untitled-1