Praca i benefity w UK

Bez kategorii, inne

bebn1

Praca jest ważna. Nie tylko ze względu na pieniądze co tydzień lub miesiąc, nie tylko przez wizję przyszłej emerytury i ważnego ubezpieczenia. Praca daje poczucie sensu i satysfakcji, że ma się kontrolę nad własnym życiem  i nikomu nie trzeba się z niego tłumaczyć. W tym wpisie nie będę poruszał tematu życia wyłącznie na benefitach, choć to sugeruje tytuł, ponieważ nie mam o tym pojęcia. Jednakże tworzymy rodzinę 2+1, gdzie po przyjściu na świat dziecka, tylko jedno z nas wróciło do pracy – tata. W takiej sytuacji większość osób kwalifikuje się do otrzymania zasiłku.

Ponieważ zasiłek na dziecko, Child Benefit, przysługuje wszystkim niezależnie od dochodu, wykluczyłem go z moich kalkulacji.

Będąc jedynym żywicielem rodziny uznałem dwa lata temu, że powinienem pracować jak najwięcej – w końcu z wypłaty dostaje się zawsze więcej pieniędzy niż z zasiłku. W ciągu roku przepracowałem pół tysiąca nadgodzin przy dobrej stawce. Na bieżąco informowałem urzędy, ile spodziewam się w danym roku obrachunkowym zarobić (do końca marca). (Tu ważna uwaga: HM Revenue and Customs bierze pod uwagę ubiegłoroczny dochód tylko z zasady. Nic nie stoi na przeszkodzie, by powiedzieć im, ile przewiduje się zarobić w danym roku i otrzymywać zasiłek zgodny z bieżącymi potrzebami). Ponieważ krótki czas spędzony z rodziną i długi dzień w pracy kosztowały mnie trochę nerwów i zdrowia, postanowiłem skorzystać z dostępnych w Internecie kalkulatorów i policzyć, ile faktycznie zyskałem na nadgodzinach.

Niewiele.

Okazało się, że kilku moich angielskich kolegów miało podobny problem. Z tym, że oni nie informowali urzędu o spodziewanych przyszłych zarobkach, tylko o ubiegłorocznych. W wyniku tego dostawali wysoki zasiłek i wysoką wypłatę dzięki nadgodzinom. Po roku okazało się, że w rezultacie zbyt dużego dochodu zasiłek na następny rok będzie dużo mniejszy, a nawet ujemny – trzeba było zwracać pieniądze, czyli pracować kolejne nadgodziny.

Przejdźmy do sedna. Jeżeli roczny dochód gospodarstwa domowego nie przekracza 26000 funtów, państwo pomaga wypłacając Working Tax Credit lub Child Tax Credit (gdy ma się dzieci). Miasto wspomaga również zasiłkiem mieszkaniowym, Housing Benefit. Moja kalkulacja dotyczy rodziny 2+1 mieszkającej w Wakefield District.

Każdy £1000 brutto ekstra rocznie oznacza spadek CTC o ok £416 i HB o £159. £1000 brutto, to ok £650 netto. Moje obliczenia wykazały, że za każdy zarobiony na nadgodzinach tysiąc funtów otrzymałem na rękę osiemdziesiąt pięć. £85!

Nie musiałem oczywiście zadawać sobie pytania, czy warto było ograniczyć czas spędzony z żoną i małym dzieckiem oraz tracić nerwy i zdrowie dla marnych kilku funtów. Zastanowiłem się jednak nad alternatywami. Nie opłaca się podzielić pracy na dwie osoby po pół etatu. Fakt nieprzekroczenia kwoty wolnej od podatku rujnuje Housing Benefit obliczany na podstawie wpływów netto. Żaden wariant się nie sprawdzi, jeżeli wspólny dochód nie przekroczy £26k rocznie. Dlatego warto jest być specjalistą zarabiającym duże pieniądze, lub pójść z partnerem do pracy na dwie różne zmiany po osiągnięciu przez dziecko 3 roku życia. Maluchom w tym wieku przysługują 3 godziny dzienne darmowego przedszkola – idealnie, by jeden rodzic zaprowadził dziecko, a drugi odebrał. Należy pamiętać, że za opiekę nad dzieckiem w czasie ferii trzeba jednak zapłacić.

Kwestia do rozważenia: może warto przez jakiś czas nie iść do pracy, obniżyć nieco standard życia, ale zrobić w tym czasie jakiś kurs i podszkolić angielski? Jeśli przywiozłaś z Polski dyplom lub dobre doświadczenie, a brakuje ci tylko umiejętności językowych, po ich zdobyciu masz szansę na lepsze zarobki.

Tabelka pokazująca jak roczne wynagrodzenie brutto wpływa na wysokość otrzymanych benefitów:

benefits

Przebudzenie mocy

Bez kategorii, inne

DSC_2193

Wiele lat temu sprezentowałem mojemu bratu z okazji gwiazdki kontynuację Gwiezdnych Wojen w postaci książkowej trylogii autorstwa Timothego Zahna. Jakiś czas później próbowałem ją przeczytać, ale nie udało mi się to. Nie podobało mi się, że śledzę dalsze losy bohaterów gwiezdnej sagi. Uważałem, że nie powinni być znowu głównymi postaciami, tylko przejść na drugi plan. Luke Skywalker mógłby spróbować reaktywować Zakon Jedi i w tym celu przemierzać galaktykę w poszukiwaniu istot obdarzonych Mocą. Głównym bohaterem mógłby stać się jakiś taki młody adept jasnej strony Mocy.

„Przebudzenie Mocy” stosuje takie właśnie rozwiązanie (nie ma wyjścia, bo Luke, Leia i Han nie mogą być wiecznie młodzi) i to mi się podoba. Jednak trudno się oprzeć wrażeniu, że najnowszy film nie jest kontynuacją, ale reaktywacją. Mam nadzieję, że następna część będzie nieprzewidywalna i świeża – może nieco mroczniejsza.

Nowe Gwiezdne Wojny bardzo mi się podobają, ale nowy Star Trek był lepszy.

Konkurs w Home on the Hill

inne

Zachęcam do udziału w konkursie realizowanym przez Home on the Hill  – http://www.homeonthehill.pl/2015/12/magia-wspomnien-oraz-konkurs-z.html. Konkurs trwa do 6 grudnia. Śpieszcie się.

Nagrodą w konkursie jest fotoksiążka, myślę że każdy chciałby mieć swoje najpiękniejsze wspomnienia wydrukowane i postawione na półce, możliwe do obejrzenia w każdym momencie i w każdym zakątku swego domu.

Ja biorę udział, trzymajcie kciuki. A oto zdjęcie na które mogłabym patrzeć godzinami, myślę że szczególnie za 20 lat.

2015082_1

I mój opis :

Fotoksiążka to wspaniała pamiątka. Z chęcią sięgnęłabym po taką zimowym wieczorem, otulona swoim ulubionym kocem, popijając gorące kakao, słuchając ulubionej muzyki. Ja umieściłabym w tej książce pięknie złapaną chwilę swojego ponad 3 letniego synka, który idzie wraz ze swoją przyjaciółką trzymając ją za rękę, a ona spogląda na niego jakby chciała powiedzieć: niech ten spacer trwa przez całe moje życie. Jest to czarno-biały kadr, a tyle kryje w sobie emocji.

Mój pierwszy wpis

inne

kolazk nlog

Cześć wszystkim! Mam na imię Joanna. Mieszkam od 4 lat w UK. I to właśnie tutaj zagłębiam się w tak szeroki temat jakim jest fotografia. Daleko mi do ideału, fotografuję bo:

  • lubię,
  • fascynuje mnie to jak można inaczej pokazać świat, ten dosyć często tak zwykły, szary, który bywa naszą codziennością,
  • fotografie to kęsy czasu, które można wziąć do ręki (Angela Carter) uwielbiam ten cytat.
  • kiedy oglądam zdjęcia, widzę tak wiele emocji.

Jako że fotografia to moja największa pasja, postanowiłam w pierwszym poście podzielić się z Wami wybranymi przeze mnie zdjęciami. Przygotowałam dla Was kolaż zdjęć.

Założyłam tego  bloga, ponieważ chcę zdobywać coraz większe doświadczenie. Chcę aby mnie motywował, uczył, dyscyplinował, popychał dalej. Chcę nadać większy sens rzeczom, które wywołują u mnie uśmiech – może wywołają też u kogoś innego. Tymczasem zwracam się z prośbą do wszystkich czytelników i każdego z osobna o wyrażanie swojej opinii o moich zdjęciach. Z chęcią przeczytam wszystkie i wezmę je głęboko do serca starając się ulepszać swoje zdjęcia. A to pozwoli mi odwdzięczyć się Wam, czytelnikom, lepszymi, piękniejszymi zdjęciami.